No dobra. Po ponad roku od zrobienia zakładki „odżywianie”, zdecydowałem się wreszcie coś tu napisać. Przyznam, że założenia miałem dużo bardziej ambitne. Chciałem regularnie  pisać o żywieniu w sporcie, jednak coś  nie wyszło. Z racji trenowania kolarstwa, zajmuje się tym na co dzień. Ukończyłem studia podyplomowe w tym kierunku, pomagam  osobom, które czasem piszą z prośbą o wsparcie i  wskazówki żywieniowe. Mając już jakieś  doświadczenie w tym temacie, doszedłem do następującego  wniosku – tak naprawdę, to jest mega proste. Wystarczy trzymać się kilku podstawowych zasad.

fot. Ania Gdańska                                                                                                                                                 Najlepsze jedzenie to własne jedzenie 😉

Śledząc i czytając najnowsze  artykuły na temat odżywania w sporcie, można się w tym szybko pogubić. Różne, często zupełnie skrajne podejścia do tych samych  zagadnień, potrafią nieźle namieszać w głowie. Prawda jest taka, że w przypadku  99% osób, trzymanie się podstaw jest bardzo skuteczne i w zupełności wystarczające. Poniższe zasady łączą zdrowe nawyki żywieniowe dla każdego człowieka, z zaleceniami skierowanymi do osób, które  trenują sporty o charakterze wytrzymałościowym. Oto one:

fot. Krzysztof Stankiewicz                                                                          Odżywianie to też picie. Dużo picia 🙂

Tak naprawdę wszystko  sprowadza się  do   świadomego odżywiania . Żeby to zrobić, trzeba  mieć pewną wiedzę, która pomoże odpowiednio ułożyć i dopasować wszystkie kwestie związane z żywieniem. To wcale nie jest trudne. Znając podstawy i słuchając swojego organizmu, można zrobić naprawdę wiele. Nic nie dzieje się od razu, ale przy odpowiednim zaangażowaniu i szczerych chęciach, szybko można to załapać.

Oczywiście powyższe punkty nie są żadnym odkryciem. Myślę, że każdy, kto w jakimś  stopniu interesuje się tematem żywienia, bardzo dobrze je zna. Na temat każdego z tych  punktów,  można napisać obszerny artykuł, czy nawet książkę. Rzecz w tym, że coraz więcej pisze się o szczegółach, zapominając o podstawach. Coraz więcej „wynalazków”, a mniej sprawdzonych zasad i metod. Ogólne przesłanie jest takie – trzymaj się podstaw, a na pewno nie zginiesz 😉 Szkoda tylko, że sama znajomość podstaw nie gwarantuje sukcesu. Zdrowe nawyki trzeba wcielić w życie i konsekwentnie się ich trzymać. Z tą konsekwencją bywa różnie…U mnie, po okresie roztrenowania,  wpadły trzy zbędne kilogramy. Najwyższa pora się ogarnąć 😉

 

2 Responses

    1. Tak – o różnorodności piszę w pierwszym punkcie. A co do „dobrych diet” – piszę o tym w ostatnim punkcie. Dietę należy rozumieć jako ogólny sposób odżywiania się, a nie jakiś przedział czasu, podczas którego np. odchudzamy się. Zdrowe nawyki żywieniowe trzeba wprowadzać na stałe, a nie tylko do określonego momentu (np. zrzucenia 5kg)
      Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *